Sporty motorowe to widowiskowa zabawa. Dzięki wszechobecnym kamerom i aparatom nawet amatorska impreza co weekend dociera do dziesiątek tysięcy odbiorców w całym kraju. Jak w tym przekazie znaleźć miejsce dla swojego zespołu i zachęcić do współpracy sponsorów?

Pozyskiwanie takich partnerów to nie jest krótki proces, to nie post na forum czy reklama na allegro. Złożyć ofertę możesz dopiero kiedy będziesz bezwzględnie gotowy. Do tego jeszcze dojdziemy, zaczniemy od podstaw.

Dlaczego ja?

To fundamentalne pytanie w procesie sprzedaży. Pada ono zawsze, paść powinno jeszcze zanim przyjdzie ci do głowy żeby wykonać pierwszy ruch. Dlaczego jakikolwiek biznesowy partner powinien współpracować właśnie z tobą? Dlaczego w ogóle powinien inwestować w motorsport?

Czy to zwiększy sprzedaż?

Nie ma mowy. Powiedz to otwarcie sobie i powiedz to swojemu przyszłemu kontrahentowi. Kampanie sportowe są kampaniami wizerunkowymi, a te z samego założenia nie sprzedają. Dzięki nim owszem zwiększa się rozpoznawalność marki, twój sponsor może powiedzieć:

Kup ode mnie, bo wspieram pasjonatów. Inwestuję w rozwój utalentowanych sportowców.

Będzie miał też dużo fajnych materiałów na fb, auto wystawowe podczas firmowych imprez. Może też poudawać, że jest jak…

Jaka rozpoznawalna firma wspiera teraz rajdy?

Pierwsze co przychodzi mi do głowy to Marlboro, Camel i Castrol. Obecnie niestety nie ma tego wiele. Są producenci aut, a oprócz nich chociażby Red Bull, Lotos, producenci opon. Słowem firmy z branży motoryzacyjnej. To jest Twój target.

W zależności od lokalizacji imprez, w których bierzesz udział musisz dobrać odpowiedniego partnera. Jego korzyść jest dla Ciebie najistotniejsza. Jeśli startujesz w regionie to na pewno będzie argument dla firm lokalnych – warsztatów, myjni, wulkanizatorów czy hurtowni. Ich zasięg ograniczony jest powiedzmy do 50 km, a w branży nie brakuje konkurencji stąd może to być dobry sposób, żeby się wyróżnić. Najłatwiej też do nich dotrzeć, spotkać się czy zaprosić do garażu albo poprosić o opiekę nad Twoją rajdówką.

Marek Kurzętkowski, którego teraz możecie oglądać na relacjach z Oponeo Rallycross Cup, opowiadał mi kiedyś o swojej pracy w marketingu sportowym i o trzech typach sponsora. W następnej części postaram się przytoczyć te przykłady i do każdego zaproponować szkic oferty. Trzecią część poświęcę podstawowym narzędziom i działaniom półprofesjonalnego zespołu, które moim zdaniem powinieneś wdrożyć przed przejściem na „zawodowstwo”.

Advertisements