Ubiegłotygodniowy Rajd Sardynii przyniósł kolejną niespodziankę. To już piąta z rzędu runda Rajdowych Mistrzostw Świata wygrana przez innego kierowcę. Thierry Neuville wykorzystując swoją pozycję startową zdobył pozycję lidera już na drugim oesie. Potem, moim zdaniem nieoczekiwanie, z małymi przerwami utrzymał ją aż do mety.

Kierowca Hyundaia na koncie startów w WRC ma zaledwie dwa wygrane rajdy i 61 oesowych zwycięstw. Przez ostatnie 12 miesięcy jeszcze tylko raz finiszował na podium. Z autorytetu zwycięscy Niemiec 2014 zostało już niewiele.

Pieczętując słabe wyniki nieskromnymi wypowiedziami błyskawicznie stracił szacunek kibiców, wsparcie zespołu czy zainteresowanie mediów. Stanął też w cieniu Heydena Paddona – utalentowanego kolegi o dużo mniejszym doświadczeniu, którego okrzyknięto odkryciem sezonu.

WRC_2016_Sardegna_Hyundai_Neuville

Tymczasem na łamach wrc.com czytamy krótką wypowiedź Michaela Nadana o tym jaki to Neuville jest już dojrzały, skoncentrowany, jak ciężko pracuje i o ile lepiej radzi sobie z opisem trasy.

Thierry Neuville ma przed sobą tylko jedną szansę, żeby w stylu Rajdu Sardynii odnotować dobry wynik. Jest to następny w kalendarzu Rajd Polski, na którym odkurzanie trasy również ma ogromne znaczenie, a super szybkie mazurskie odcinki nie wybaczają błędów. Potem zostaje już Finlandia, asfalty i nikomu nieznany Pekin, a w Walii będzie już za późno na ratowanie kończącego się kontraktu z Hyundaiem.

Advertisements